Widowisko Bona Sforza d'Aragona
31.01.2026 r. wybraliśmy się do Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu na spektakl pt. „Bona Sforza d’Aragona, czyli jak zaczęła i skończyła polska królowa"
Wykonawcy
Kuba Stankiewicz — muzyka, fortepian
Artur Żmijewski — narracja, wokal
Ewa Żmijewska — wokal
Wojciech Pulcyn — kontrabas
Sebastian Frankiewicz — perkusja
Michał Zabłocki — scenariusz, libretto i reżyseria.
Zobaczyliśmy historyczny spektakl muzyczny nazywany również poematem jazzowym z librettem Michała Zabłockiego i muzyką Kuby Stankiewicza o Bonie Sforzy, z okazji 500-lecia jej zaślubin z Zygmuntem Starym. Poemat skupia się na trudnych wyborach Bony Sforzy, jej miłości, konfliktach z magnaterią oraz zderzeniu kultury włoskiej z polską (np. wprowadzenie „włoszczyzny”). Spektakl ten to był dla nas również lekcją historii, pełną opowieści z dziejów renesansowej Polski, opowiadaną z perspektywy wrażliwej kobiety - królowej, oraz narratora, komentatora wydarzeń dziejowych współczesnego Stańczyka i prześmiewcy. W rolę Bony wcieliła się Ewa Żmijewska a narratorem był Artur Żmijewski.
Lata polityki Bony oceniane są skrajnie różnie. Z jednej bowiem strony unowocześniała majątki królewskie, jak i samo państwo, przyczyniała się do budowy szkół, szpitali itp., z drugiej jednak bywało, że oskarżano ją o intryganctwo, a nawet działanie na granicy prawa lub nawet z przekroczeniem tych granic. Do tego konflikt z synem, który był główną przyczyną, dla której w 1556 roku Bona zdecydowała się wyjechać z Polski.
I jak oceniać tak intrygującą postać? My zobaczyliśmy wzruszającą opowieść o miłości, władzy, trudnych wyborach w życiu wspaniałej polskiej królowej w klimacie Kabaretu Starszych Panów Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego (lata 1958 – 1966). Kabaret ten przypomnę to było unikalne połączenie eleganckiej nonszalancji, subtelnego humoru, poezji i wyrafinowanej muzyki. Piosenki (z tekstami Przybory i muzyką Wasowskiego) były małymi dziełami sztuki: liryczne, nastrojowe, często w stylu jazzowym lub kabaretowym, idealne na "jesienną aurę". Głównym celem twórców było oderwanie widzów od szarości dnia codziennego, dostarczenie inteligentnej rozrywki i nastrojenie pozytywnie.
Pięknym i subtelnym głosem pani Ewa wyśpiewała nam tego wieczoru o wszystkich problemach Bony w sposób liryczny i subtelny. Pan Artur w stylu nadwornego błazna Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta, uchodzącego za symbol mądrego trefnisia znanego z ciętego dowcipu, który jest uosobieniem mądrości ukrytej pod maską zabawy, który widzi prawdę i niebezpieczeństwa lepiej niż ci, którzy powinni rządzić - zadawał pytania oceniające tę niezwykłą kobietę a nawet śpiewał. Muzyka Kuby Stankiewicza wraz z doskonałym tekstem Michała Zabłockiego stworzyły lekką, dowcipną i wzruszającą opowieść o miłości, władzy, trudnych wyborach w życiu wspaniałej polskiej królowej, Włoszki z pochodzenia – Bony Sforzy D’Aragony.
Artystom podziękowaliśmy za piękny występ i być może pobudzenie nas do refleksji nad współczesnymi problemami społecznymi, gospodarczymi i politycznymi.
Alicja Mikulska
Powrót do Wydarzenia 2026