Wycieczka do Głuchołaz
Wakacje to dobry czas na jednodniowe wyjazdy w bliskie okolice. Tym razem wybraliśmy się do Głuchołaz, małego miasteczka liczącego niespełna 13 tysięcy mieszkańców, położnego u podnóża Gór Opawskich. Przez miasto przepływa Biała Głuchołaska, która na przestrzeni wieków narobiła wiele szkód a te po powodzi w 2024 roku są bardzo widoczne.
Ale wróćmy do początku naszego spaceru po Głuchołazach, który prowadził przewodnik PTTK Jerzy Chmiel. Nasz spacer zaczęliśmy od zobaczenia i poznania historii budynku szpitala św. Józefa. W obrębie miasta działają cztery szpitale rehabilitacyjne.
Swoje powstanie miasto zawdzięcza odkryciu w okolicy złota oraz powstającym kopalniom tego kruszcu. Miało to miejsce na początku XIII wieku, kiedy właścicielem tutejszych ziem był wrocławski biskup Wawrzyniec. Zależało mu, aby zabezpieczyć swoją własność i temu służyło zaludnienie obszaru oraz wzniesienie warownego grodu. Złoto wydobywano do końca XVII stulecia, a dziś na Szlaku Złotych Górników można znaleźć pozostałości dawnych sztolni górniczych.
Nie dziwi, że najstarszym zabytkiem miasta jest kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1285 roku. Najstarsze zachowane fragmenty to wczesnogotycki portal z elementami romańskimi i z wizerunkami mnichów.
W Rynku zatrzymujemy się przy historycznej makiecie miasta , podziwiamy „lipę pokoju” posadzoną około 1648 roku, widzimy pręgierz, herb miasta i sporo zieleni a nawet czynna jest „strefa chłodu”. Głuchołaski rynek jest jednym z największych na Śląsku. Ma wymiary 125 m na 75 m. Otaczające go kamienice mają klasycystyczne fasady, które podziwiamy. Dalsze nasze kroki kierujemy do wieży Bramy Górnej. Po drodze spotykamy piękne murale a jeden z nich jest tłem naszego grupowego zdjęcia. Spora część naszych uczestników decyduje się pokonać 105 schodów drewnianych i po wejściu podziwia widoki z wieży.
Przerwa na kawę, lody i inne smakołyki pozwala na krótki odpoczynek. Potem idziemy zobaczyć nowy most na Białej Głuchołaskiej. Prace usuwające skutki powodzi dalej trwają.
Dochodzimy do Głuchołaskiej Izby Pamięci Orderu Uśmiechu. Wizyta ta była okazją do poszerzenia naszej wiedzy o tym jedynym na świecie międzynarodowym odznaczeniu, które przyznawane jest dorosłym wyłącznie na wniosek dzieci. Otrzymują je osoby, które działają na rzecz najmłodszych, przynoszą im radość, pomagają i chronią ich prawa.
Czas na poznanie uzdrowiska. Zatem zmierzamy do placu z fontanną Amorek. Pobyt w Parku Zdrojowym, który rozciąga się na przestrzeni kilkunastu hektarów był okazją do skorzystania z zabiegu w wodach przepływającego potoku, podziwiania drzewostanu i ładnie utrzymanych alejek z ławkami, placów zabaw, fontann oraz amfiteatru. I tak spacerując po parku doszliśmy do tężni solankowej. Budowla połączona jest z wieżą widokową i ma wysokość 15 metrów, co czyni ją drugą najwyższą tężnią solankową w Europie, po tężni w Ciechocinku. Konstrukcja ma 6 poziomów i została wykonana z drewna modrzewiowego, natomiast rdzeń stanowią ułożone na sobie gałązki tarniny. Przebywanie w pobliżu tężni polecane jest szczególnie osobom cierpiących na choroby układu oddechowego, ale wpływa ona również na poprawę ogólnej odporności.
Głuchołazy zrobiły na mnie dobre wrażenie. To ładne miasto, które warto odwiedzić i przy okazji wybrać się na wędrówkę po Górach Opawskich, ale to już inny projekt.
ZKM
Powrót do Wydarzenia 2026 II półrocze